poniedziałek, 9 lutego 2015

Best friend!

Hejka!
Dzisiaj sobie trochę popiszę.
Jak wiecie albo nie wiecie, w kwietniu skończę 13 lat.(18 kwietnia)
Zaczęłam się zastanawiać co chcę dostać, padło na nową lalkę(tak wiem, że jeszcze za wcześnie).
Musiałam zacząć się wcześniej zastanawiać, ponieważ część sumy prezentu będę musiała sama uzbierać.
Wciąż mam problem z wyborem modelu.
Bardzo podobają mi się wszelkie bjd.
Doradzicie mi jakiś model?
Dzisiaj Ala w nowej sukience, którą uszyłam na potrzeby posta walentynkowego.
Chciałam jeszcze dodać, że smutno mi się zrobiło gdy ktoś zaznaczył pod ostatnim postem, że jest nudny.
Dobrze, ale wracamy do tematu posta.
Przez pierwszy weekend ferii byłam u babci, podarowała mi ona pieska-przytulankę.
To właśnie o nim jest dzisiejszy post.
Czas na krótką historyjkę!

Pewnego dnia Alicje obudziło szczekanie psa.
 Więc zerwała się na równe nogi, by sprawdzić skąd dochodzi ten dźwięk.
Jej oczom ukazał się brązowo-czarny szczeniak.

Na początku Leo (Bo tak go nazwała Alicja) bał się do niej podejść.

Niestety urokowi Alicji nie mogło się oprzeć żadne zwierzę.

Kilka godzin później Alicja znalazła na stoliku karteczkę, na której widniał napis: Dog for Alice.
Dziewczynka szybko zrozumiała, że Leo zostanie z nią na zawsze!

Dzień szybko minął im na wspólnej zabawie.

A co się działo w nocy, sami zobaczcie:D

Do zobaczenia wkrótce :3

                                                          

                                                                              Caroline<3