sobota, 27 sierpnia 2016

Windowsill



Parapet. Parapet okienny.^^

Witam wszystkich obserwatorów!
Na moim zakurzonym blogu, trochę potrwało zanim go odświeżyłam i zebrałam się do kupy. Wiem, że w wakacje miało się pojawić więcej postów, ale jak nie ma lalek, nie ma pomysłów-nie ma postów. Jednym słowem- potrzebuje nowej lalki,(czytaj minifee)  ale nie będę się Wam żalić jak to się mieszka na zadupiu. No jak to mawia moja mama- z braku laku to i kit dobry. Trzeba się zadowolić zwykłą lalką. Pixie przeszła ostatnio kilka zmian, jestem całkiem zadowolona z jej nowego stylu, ale zanim przejdziemy do zdjęć jest jeszcze jedna sprawa o której trzeba napisać.
Bardzo staram się by posty pojawiały się częściej, ale bardzo długo mi się z nimi schodzi. Lalki, pomysły, zdjęcia, ich obróbka, przesyłanie, pisanie posta. A zazwyczaj zdjęć jest więcej niż 20, dziś tylko 17, oby to wystarczyło. Strasznie trudno znaleźć obserwatorów.
Harowałam jak wół przez ostatnie dwa lata, by ta garstka osób mogła to czytać. Tak, to jest właśnie ta sprawa 25 lipca minęły dwa lata mojego prowadzenie bloga. Szczerze powiedziawszy na początku liczyłam na trochę większą popularność, moje idolki po roku miały ponad dwieście obserwatorów, a ja za każdym razem skaczę z radości gdy ktoś zaobserwuje tego bloga. Zdarza się to rzadko, zważywszy na to że ja nie mam Wam nic do zaoferowania, nie znajdziecie tutaj ani ładnych lalek, ani dobrych zdjęć. Nie wiem po co ja w ogóle jeszcze tutaj jestem.Wiem, że marzenia same się nie spełnią, a wymarzona lalka nie pojawi się ot tak, ale wciąż jestem za młoda by móc ją sama zdobyć. Mieszkam na totalnym zadupiu... Chyba idę po ciastko, ciastko to, to czego mi trzeba.
To ja idę wpierniczać ciastka a Was zostawiam z Pixie.
Dobranoc


Ach no i jeszcze Andy, bo smutno:
















PS1. Tak wyglądały moje wakacje.




PS2. Tak, znowu zdjęcia na parapecie,
 wiecie ile musiałam się nagimnastykować by tam wleźć? 

                                                                Caroline